Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że jej dochodzenie w sprawie pochodzenia chińskiego koronawirusa w Wuhan, nie dostarczyło żadnych znaczących dowodów, biorąc pod uwagę, że chińscy urzędnicy przyznali się do niszczenia w zeszłym roku próbek wirusa i innych dowodów.

Podczas swojego pobytu w Chinach, zespół WHO, współpracując z ekspertami Partii Komunistycznej, odwiedzili interesujące miejsca w Wuhan, w tym Wuhan Institute of Virology (WIV) – źródło wielu spekulacji na temat potencjalnego wycieku patogenów – oraz rynek owoców morza Huanan, gdzie urzędnicy partii komunistycznej początkowo twierdzili, że pochodzi wirus.  Ujawnione we wtorek wyniki dochodzenia, potwierdzają twierdzenia chińskiego rządu, że wirus mógł pochodzić z innego kraju i przedostać się do Chin w mrożonkach. Jednak większość międzynarodowych naukowców uważa tę teorię za wysoce nieprawdopodobną. Eksperci WHO twierdzili również, że nie znaleźli żadnych dowodów na jakiekolwiek przypadki chińskiego koronawirusa w Wuhan przed grudniem 2019 r. W marcu 2020 r.  South China Morning Post opublikował raport, powołując się na ujawnione dane rządu chińskiego, z których wynika, że ​​pierwszy zdiagnozowany przypadek chińskiego koronawirusa miał miejsce w Wuhan 17 listopada 2019 r. Do tej pory Pekin nie potwierdził tego raportu, ani też nie zaprzeczył, także WHO nie zajęła żadnego stanowiska.

Nie ma też dowodów jakiekolwiek przypadku chińskiego koronawirusa u ludzi na całym świecie przed 17 listopada 2019 r. Niektóre badania sugerują wczesne przypadki koronawirusa zidentyfikowane we Włoszech i Brazylii w tym samym miesiącu, ale nie przed tą datą.

Liang Wannian, badacz z zespołu badawczego WHO – Chińskiej Partii Komunistycznej, stwierdził we wtorek, że pierwszy znany przypadek koronawirusa w Wuhan został zdiagnozowany 8 grudnia, według  propagandowej gazety Global Times . Liang zaprzeczył również, że rynek owoców morza Huanan był ostatecznym źródłem wirusa i stwierdził, że „nie ma dowodów na to, w jaki sposób wirus został wprowadzony na rynek owoców morza Huanan”.

Peter Ben Embarek, szef zespołu WHO, powiedział dziennikarzom, że wirus najprawdopodobniej nie pochodzi z WIV, ponieważ naukowcy nie znaleźli tam dowodów na obecność wirusa.

„Po wielu dniach badań w Wuhan, zespół przeanalizował cztery hipotezy, w tym bezpośrednie przenoszenie wirusa ze zwierzęcia na człowieka, przechodzenie wirusa na człowieka przez żywiciela pośredniego, przenoszenie związane z drogą mrożonek i związane z laboratorium”. „Global Times” zacytował słowa Bena Embarka, który opisał wątpliwą teorię mrożonek jako „prawdopodobną”. „Obecnie nie ma dowodów sugerujących, że magazynowanie lub spożywanie żywności jest związane z COVID-19 [koronawirusem chińskim]” – czytamy na oficjalnej stronie web. Amerykańskich Centrów Kontroli Chorób (CDC). Określa sposób postępowania z zamrożoną żywnością w wypadku prawdopodobieństwa przenoszenia żywności.

Wydaje się, że ani Ben Embarek, ani reszta zespołu śledczego nie odnieśli się do braku dowodów na to, że mrożonki mogą zarazić ludzi – jak zauważyło CDC, nie ma dowodów w Stanach Zjednoczonych, że każda żywność może wywołać chorobę koronawirusa, żaden stan amerykański nie wstrzymuje zakupów żywności u głównych dystrybutorów w łańcuchach chłodniczych, takich jak Walmart i duże supermarkety.

Ben Embarek powiedział także dziennikarzom, że „nic nie wskazuje” na to, że wirus powstał w WIV. Nie uwzględnił jednak wpływu, jaki chińscy urzędnicy niszczący dowody związane z wybuchem epidemii mogą mieć na możliwość zespołu do znalezienia tego czynnika. 

Zespół nie zwrócił się do chińskich urzędników państwowych, którzy niszczyli próbki wirusa i „dezynfekowali” rynek, aby usunąć wszelkie ślady wirusa. Jednak przed rozpoczęciem badania w styczniu Ben Embarek powiedział dziennikarzom, że uważa, że ​​„nadal warto” odwiedzić takie miejsce, jak rynek Huanan, pomimo powszechnego niszczenia dowodów. Pozostały informacje i zapisy, więc nadal warto zbadać te miejsca” – stwierdził.„Opierając się na wszechstronnych badaniach i opiniach ekspertów, zdecydowaliśmy tymczasowo zarządzać patogenem wywołującym zapalenie płuc jako II klasy – wysoce zjadliwej – i nałożyliśmy wymagania dotyczące bezpieczeństwa biologicznego na pobieranie próbek, podczas transportu i czynności eksperymentalnych, a także niszczenia próbek”. Liu Dengfeng, urzędnik Chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia, powiedział w maju 2020 r., że posunięcie takie jest konieczne, aby „zapobiec ryzyku dla bezpieczeństwa biologicznego laboratoriów i zapobiec wtórnym katastrofom spowodowanym przez niezidentyfikowane patogeny”.

Dziennikarze w Wuhan na początku 2020 roku stwierdzili, że rynek Huanan jest zamknięty dla odwiedzających i regularnie „dezynfekowany”. Podczas gdy przedstawiciele Partii Komunistycznej nalegali, aby na rynku sprzedawane były głównie konwencjonalne owoce morza. W raportach zidentyfikowano egzotyczne zwierzęta, które mogą być potencjalnymi nośnikami chorób.

Wnioski WHO zaprzeczały chińskim urzędnikom we wczesnych dniach pandemii. Jak podał Reuter, „pochodzenie nowego koronawirusa, to dzikie zwierzęta sprzedawane nielegalnie na targu owoców morza w Wuhan”, powiedział Gao Fu, dyrektor Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w styczniu 2020 r. Gao twierdził również, że przytłaczająca liczba wczesnych przypadków w Wuhan była bezpośrednio związana z rynkiem Huanan, w co zespół WHO najwyraźniej nie wierzył.

Natomiast stwierdzono że, nie znajdując dowodów na obszarze, na którym Chiny przyznały się do niszczenia dowodów, powinny być przeprowadzone poszukiwania pochodzenia wirusa w innych krajach.

„Ważne jest, aby upewnić się, że nie jesteśmy związani geopolitycznie. Ponieważ wirus przenoszący się ze zwierząt z rynku Huanan, mógł przybyć inną drogą, przedostając się przez granice i przenosić się przed dotarciem na rynek Huanan” – powiedział Ben Embarek, według  Global Times .

Komunistyczna Partia Chin wielokrotnie domagała się od WHO poszukiwania źródła koronawirusa w Stanach Zjednoczonych, pomimo braku znaczących dowodów sugerujących, że wirus tam ma swoje źródło.

źródło: www.breitbart.com

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *