Dzień 16 sierpnia 2021 należy zapisać ten moment wielkimi literami w agendzie wstydu i hańby ludzkości. Od tego dnia miliony ludzi mieszkających we Francji, oficjalnie według nowych regulacji będzie obywatelami drugiej kategorii.

Zgodnie z nowymi zarządzeniami pójście do restauracji, muzeum, na koncert, do kina lub na basen, wypicie drinka na tarasie kawiarni, wsiadanie do pociągu, metra, odwiedzenie krewnego w szpitalu lub domu spokojnej starości, będzie dozwolone tylko dla tych, którzy posiadają tak zwane przepustki zdrowotne COVID, czyli zostali w pełni „zaszczepieni”, lub byli chorzy na koronawirusa nie więcej niż 6 miesięcy temu i wyzdrowieli, do tej krótkiej listy są włączeni również ci, którzy mogą okazać negatywny wynik PCR lub test genowy ważny 48 godzin. Informacje dotyczące stanu sanitarnego obywatela zostaną zawarte w kodzie QR, który należy zeskanować przed wejściem do wymienionych przybytków użyteczności publicznej. Wszystkie te ograniczenia „wolności” dla obywateli Francji zostały zatwierdzone przez Radę Konstytucyjną Francji.

W Paryżu pojawiły się patrole lotne policji sprawdzające przepustki.

Reporter Reuters Antony Paone na twitterze opublikował wideo, pd którym zamieścił notatkę: „Pierwsze kontrole policji rozpoczęły się jako środek zapobiegawczy w Paryżu w kawiarniach i restauracjach, gdzie Pass Sanitaire jest obowiązkowy od dzisiaj. Kary w wysokości 135 euro i ostrzeżenia ustne od przyszłego tygodnia, do 9000 euro w przypadku recydywy.”

Niektóre restauracje w La Roche-sur-Yon w Vendée trafiły na pierwsze strony gazet, ponieważ kilka dni temu rozpoczęły rekrutację emerytów do „pilnowania” potencjalnych klientów. Inni właściciele placówek kupują maszyny, które pozwolą na automatyczne sprawdzanie przepustek przy wejściu.

We Francji nie tylko niezaszczepieni walczą z nowym „apartheidem” wprowadzanym w tym kraju: wielu, którzy zdecydowali się na „szczepionkę” przeciwko COVID, neguje uzależnienie zwykłych codziennych swobód obywatelskich statusowi szczepienia; a zasadniczo tak się dzieje.

12 lipca prezydent Emmanuel Macron zarządził obowiązkową przepustkę sanitarną.

Tak też nader burzliwy proces legislacyjny zakończył się w czwartek po południu zatwierdzeniem przez Radę Konstytucyjną ustawy tej „przepustki sanitarnej”. Obowiązkowe szczepienia pracowników służby zdrowia zostały zatwierdzone przez członków francuskiej straży konstytucyjnej, którzy zatwierdzili również większość innych rozporządzeń ustawodawczych, jednak będą obowiązywać tylko do 15 listopada, kiedy wygaśnie obecne „nadzwyczajne prawo sanitarne”.

Przeciwnicy tej przepustki sanitarnej zauważyli, że prezes Trybunału Laurent Fabius był zamieszany w aferę tzw. „skażonej krwi”, która spowodowała, że setki osób, w tym młodych chorych na hemofilię, zaraziły się AIDS. Teraz jego syn, Victor Fabius, jest członkiem Rady Doradczej McKinsey, której zadaniem od grudnia ubiegłego roku jest organizowanie kampanii „szczepień” we Francji przeciwko COVID.

Niezależnie od motywacji Rady, jej członkowie w ogóle nie zwracali uwagi na wkład grup prawników i związków pracowniczych, którzy próbowali powstrzymać marsz w kierunku dyktatury sanitarnej. Absolutnie nie bierze pod uwagę dokumentów pokazujących, że „szczepionka” nie chroni zaszczepionych przed zarażeniem się nawet ciężkimi postaciami COVID-19 i rozprzestrzenianiem się wirusa.

Rada argumentuje, że rząd i parlament francuski posiadają niezbędną wiedzę, aby ustalić, czy stan zagrożenia sanitarnego ma miejsce i że będzie trwał co najmniej do 15 listopada 2021 r.

Zatwierdzenie ustawy „przepustki sanitarnej”, wypchnęło na ulice setki tysięcy jej przeciwników. Jest to sytuacja niespotykana we Francji, a tym samym jest to zła wiadomość. Takie zachowanie rządu spowodowało jeszcze większy impuls do demonstracji, które coraz bardziej rozkwitają w całej Francji.

W środę Emmanuel Macron stwierdził, że ludzie, którzy sprzeciwiają się przepustce sanitarnej, są „zagrożeniem dla demokracji”. Dodał również: „w żaden sposób nie poddam się ich radykalnej przemocy”. „Tworzą trwały nieład, ponieważ kwestionują samo istnienie ładu republikańskiego” – dodał.

Trudno jest się doszukać oznak demokracji w tych zdaniach Macrona i poczynaniach francuskiego rządu. Słowo demokracja, którą uważaliśmy za potwierdzenie wolności, w niezauważalny dla nas sposób, zmieniła się w najokrutniejszą tyranię jaką sobie możemy wyobrazić.

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *