Kontrowersyjny „Nord Stream 2″ to gazociąg złożony z dwóch rur, o łącznej długości 1234 km, który ma transportować około 55 000 milionów metrów sześciennych gazu rocznie, z rosyjskiego miasta Ust Luga, do Greifswaldu w Niemczech. Ten megaprojekt dysponuje budżetem 11 mld USD: finansowanym w połowie przez europejskie firmy, takie jak: OMV, Wintershall Dea, Engie, Uniper i Shell, a drugą połowę daje rosyjski koncern państwowy Gazprom. Pomimo krytycznych głosów szacuje się, że nowy rurociąg przetransportuje wystarczającą ilość gazu, aby zasilić 26 milionów domów. Stał się on częścią planu bezpośredniego eksportu gazu z Rosji do Niemiec, z pominięciem państw tranzytowych, a dalej jego odsprzedaży z przyzwoitą marżą do innych krajów europejskich.
Będzie on jednym z najdłuższych gazociągów morskich na świecie, przecinający Morze Bałtyckie wzdłuż i przechodzący przez wody terytorialne lub wyłączne strefy ekonomiczne, państw nadbałtyckich. Jednak „Nord Stream 2″ to znacznie więcej, niż tylko rura przesyłająca gaz, to również jest jeden z najważniejszych sporów geopolitycznych ostatnich lat. Daleko od bycia kwestią bilateralną między Rosją i Niemcami, w dużej mierze dotyczy interesów Ukrainy, Polski, Łotwy, Estonii, Litwy, Słowacji, a także Stanów Zjednoczonych. Z tego też powodu nie można się dziwić, że od momentu jego powstania w 2015 roku, napotykał na różnego rodzaju przeszkody polityczne, środowiskowe, a nawet wojskowe. Głównym motywem wydaje się być fakt, że gazociąg ten doprowadzi do silnego uzależnienia Europy od Rosji. Należy wziąć pod uwagę możliwy przypadek konfliktu politycznego, gdzie Federacja Rosyjska z łatwością miałaby możliwość odcięcie gazu i tym samym zamrożenie Europy. Jeśli spojrzymy na dane, prawdą jest, że wydajność energetyczna Europy w dużym stopniu zależy od rosyjskiego gazu. Według danych rosyjskiego Gazpromu ponad jedna trzecia całkowitego zużycia gazu w Europie pochodzi z Rosji. W Niemczech 61,9% zużycia gazu w ciągu roku ma pochodzenie rosyjskie, w Austrii wzrasta aż do 70,1%, a w krajach takich jak Francja czy Włochy odsetek ten sięga prawie 40%. Jednak innym, równie silnym argumentem, przeciw „Nord Stream 2″ jest sfera ekonomiczna. Gazociąg ten jak już wspomniałam, nie przechodzi przez kraje tranzytowe, dzięki czemu Niemcy będą otrzymywały więcej gazu po niższej cenie, a Rosja zaoszczędzi na płatnościach do krajów trzecich. Patrząc na inne gazociągi, które przecinają kraje Europy Wschodniej, nie da się ukryć, że za prawo tranzytu rosyjskiego gazu otrzymują one miliony dolarów. Natomiast uruchomienie „Nord Stream 2″ oznacza dla tych państw milionowe straty.
Objęcie fotela prezydenta USA przez Joe Bidena było postrzegane przez niektórych jako okazja do zjednoczenia USA i UE. Jednak dla nowego sekretarza stanu USA, Antony’ego Blinkena projekt „Nord Stream 2″ „to zły pomysł i zły interes dla Europy, dla USA i dla sojuszu” i „podważa podstawowe zasady UE w zakresie energetyki. … bezpieczeństwa i niezależności”. Powodem tej wypowiedzi może być, wyparcie USA z rynku skroplonego gazu, który w najbliższych latach miał być masowo eksportowany do Europy. Nic dziwnego, że Stany Zjednoczone od końca 2019 roku nałożyły sankcje na różne firmy. Tak się dzieje w przypadku szwajcarskiej firmy Allseas, która zajmuje się instalacją rur pod powierzchnią morza. Z drugiej strony jest zrozumiałe, że pomimo sankcji i nacisków politycznych Rosja i Niemcy bronią zakończenia projektu. Niemieckie władze argumentują, że jest to umowa handlowa, która utrzymuje aktywne relacje z Rosją. Angela Merkel określa te stosunki handlowe jako obowiązek dyplomatyczny i podkreśla, że konieczne jest budowanie mostów z krajem rosyjskim. Pomimo krytyki i nakładanych sankcji, kontrowersyjny gazociąg ma być ukończony do października 2021 roku.
Wydaje się być paradoksem, że w dobie wymuszonej federalizacji państw europejskich i tworzenia jednego socjalistycznego europejskiego kraju zarządzanego z Brukseli, wymuszania od państw członkowskich wprowadzenia Zielonego Ładu, a tym samym zmuszania do pozbycia się dotychczasowych źródeł energii, Niemcy stawiają się ponad innymi i same decydują, co jest dla niego dobre i z jakich źródeł energii będą korzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *