Żyjemy w bardzo ciekawych i dynamicznie zmieniających się czasach. Zmiany następują tak szybko, że większa część establishmentu politycznego nie jest zdolna za nimi nadążyć nie mówiąc już o reszcie społeczeństwa.

Obserwując różne środowiska zauważam, że wiele tych, które określają siebie mianem patriotycznych pozostaje w okowach przeszłości sprowadzając swoją działalność tylko i wyłącznie do rozpamiętywania historii, wspominaniu o żołnierzach wyklętych, czy twórcach odrodzonej w 1918 Rzeczypospolitej. Inną grupą są ludzie poddawani manipulacjom, kanalizowani i antagonizowani w celu odciągania ich uwagi od rzeczy istotnych. Widzimy również środowiska, które zajmują się rzeczami istotnymi, ale tylko i wyłącznie koncentrują się na wąskim spektrum całości jak np. ekonomia.

W czasach w jakich żyjemy należy mieć trochę szersze spojrzenie na otaczającą rzeczywistość oraz łączyć wszystko niczym części dużego puzzle. Nie można zawężać swojego postrzegania świata do wąskiego jego fragmentu. Należy mieć szersze spojrzenie na świat.

Obecnie żyjemy w podobnych czasach jak nasi przodkowie. Również mamy swego rodzaju Królestwo Kongresowe z namiestnikami namaszczanymi tym razem w Brukseli. Większość decyzji nie jest podejmowana przez naród polski a tylko ratyfikowana w Warszawie przez często mało kompetentne osoby w interesie obcych mocarstw a nie w interesie narodu polskiego.

Co w takiej sytuacji powinniśmy robić? Czy nie powinniśmy uczyć się od naszych przodków, czytać i uczyć się na tym co nam przekazali? Czy wieczne zapalanie zniczy (chociaż ważne) coś zmieni? Musimy uczyć się sposobu myślenia, jaki pozostawili nam w spadku nasi poprzednicy. Należy zdać sobie sprawę co jest istotne dla egzystencjalnego przetrwania narodu w krótkiej perspektywie jak i długiej.

Miejmy szerokie horyzonty i bądźmy świadomi, że dla narodu w długiej perspektywie niezbędna jest samoświadomość i wartości moralne na których może rozwijać się. Jeśli chcemy tego dokonać to w stosunkowo krótkim okresie musimy zapewnić odpowiedni materialny rozwój narodu.

Rozumieli to nasi przodkowie. Stąd praca u podstaw i praca organiczna, ale czy my to rozumiemy?

Zostawmy, więc znicze i bierzmy się do pracy wzorując się na przodkach. Nie dajmy się również kanalizować i antagonizować mono tematami w celu odwrócenia uwagi od rzeczy istotnych.

Piotr Żurek – Sokół Wrocław

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *