Autor Aleksandra Krzysztoszek | EURACTIV.pl

Mimo dość bogatej agendy rozpoczętego wczoraj szczytu Rady Europejskiej, rozmowy przywódców i ich wypowiedzi dla mediów zdominował temat wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego, podważający prymat unijnego prawa. Działania rządu w Warszawie spotkały się ze stanowczą krytyką większości państw.

„Kilka dni temu podważone zostały prawne fundamenty naszej Unii”, ocenił przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli w liście do uczestników szczytu. „Nie był to pierwszy taki przypadek i nie będzie on też ostatnim. Ale nigdy dotąd nasza Unia nie została tak bezpośrednio zakwestionowana”, ocenił Włoch, odnosząc się do orzeczenia TK, uznającego niektóre unijne przepisy za niezgodne z polską konstytucją.

W odpowiedzi premier Mateusz Morawiecki zarzucił UE działanie sprzeczne z traktatami. „Niektóre instytucje europejskie przywłaszczają sobie prawo do decydowania o sprawach, które nie zostały im przyznane; przyznają sobie kompetencje, które nie zostały im przyznane w traktatach”, stwierdził, dodając, że „ani polski rząd, ani parlament nie będą działać pod presją szantażu w tych sprawach”.

Zachód chce zastosowania mechanizmu warunkowości

Z taką interpretacją wyroku TK nie zgodziła się jednak większość spośród odpowiedników Morawieckiego z innych państw UE, którzy podobnie jak szef PE uważają, że polskie władze podważyły w ich opinii jeden z fundamentów Unii: prymat prawa wspólnotowego nad krajowym.

Przywódcy państw zachodnich domagali się zastosowania wobec Polski ustanowionego rozporządzeniem z grudnia ubiegłego roku mechanizmu warunkowości, pozwalającego na wstrzymanie wypłat unijnych środków państwu, które nie przestrzega rządów prawa. Jak mówiło się w kuluarach, za takim rozwiązaniem miały opowiadać się m.in. Francja i Holandia.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami David Sassoli zlecił prawnikom PE przygotowanie pozwu przeciwko Komisji Europejskiej za niezastosowanie mechanizmu warunkowości. Wczoraj Parlament przegłosował natomiast rezolucję, w której stwierdzono, że orzeczenie TK „podważa prawo unijne i zagraża niezależności polskich sędziów” i apelują do KE o wstrzymanie zatwierdzenia polskiego Krajowego Planu Odbudowy, co w praktyce uniemożliwi rozpoczęcie wypłat z nowego unijnego Funduszu Odbudowy.

„Jeśli chce się korzystać z zalet, wynikających z przynależności do jakiegoś klubu (…), to trzeba przestrzegać jego reguł”, podkreślił premier Belgii Alexander de Croo. Jak stwierdził, „nie można być członkiem klubu i mówić: «te reguły mnie nie obowiązują»” – tym bardziej, że w przypadku Polski „przekroczona została czerwona linia i nie możemy tego lekceważyć”.

Jego holenderski odpowiednik Mark Rutte ocenił natomiast, że w obecnej sytuacji trudno sobie wyobrazić, by Polska mogła nadal otrzymywać pieniądze z unijnych funduszy. „Musimy być twardzi”, zaznaczył.

Węgry bronią polskiego rządu, Merkel przestrzega przed izolowaniem Polski

Francuski sekretarz stanu ds. europejskich Clément Beaune stwierdził wczoraj na antenie LCI TV, że jeśli rozmowy z Warszawą nie odniesą oczekiwanego rezultatu, niewykluczone jest zastosowanie wobec Polski sankcji finansowych.

Stanowisko polskiego rządu tradycyjnie poparł natomiast premier Węgier Viktor Orbán. „Polska jest jednym z najlepszych europejskich państw. Nie potrzeba żadnych sankcji. To żenujące”, skomentował.

Ustępująca kanclerz Niemiec Angela Merkel zaprezentowała kompromisową postawę, nie opowiadając się jednoznacznie po żadnej ze stron. Przestrzegła natomiast przed izolowaniem Polski w UE. „Musimy znaleźć sposób rozwiązania tego sporu”, stwierdziła Merkel, dodając, że kolejne pozwy przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE takim sposobem z pewnością nie są.

Jej głos w dyskusji nie miał już jednak takiego znaczenia, jak było to do tej pory, a to ze względu na jej rychłe odejście ze stanowiska. Trwający szczyt może być już ostatnim dla Angeli Merkel w roli kanclerza Niemiec.

Morawiecki: Polska gotowa do dialogu

Jak przekazał agencji Associated Press jeden z urzędników zaznajomionych z rozmowami, sama dyskusja na forum Rady Europejskiej była jednak stosunkowo „łagodna” i nie zawierała tak konfrontacyjnych stwierdzeń, jakimi wielu przywódców dzieliło się wcześniej z mediami. Większość liderów zgodziła się co do potrzeby utrzymania z polskim rządem konstruktywnego dialogu, ale jednocześnie co do konieczności zdecydowanego działania z intencją skłonienia Polski do przestrzegania unijnych zasad.

Przed szczytem Mateusz Morawiecki spotkał się z Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Hiszpanii Pedro Sánchezem. Macron w rozmowie z szefem polskiego rządu miał wyrazić zaniepokojenie rozwojem wydarzeń w kwestii polskiej praworządności i zachęcić go do zaangażowania w dialog na rzecz znalezienia „rozwiązania zgodnego z naszymi wspólnymi zasadami”.

Morawiecki, który – jak odnotowały media – nieco złagodził swoją retorykę w porównaniu z tą, jaką prezentował podczas wtorkowej debaty na temat sytuacji w Polsce w Parlamencie Europejskim, zapewnił, że polski rząd do takiego dialogu jest gotowy. „Będziemy oczywiście rozmawiać o tym, jak rozwikłać bieżące spory w porozumieniu i dialogu”, oświadczył.

źródło – euractiv.pl

obrazek – EUCO Newsroom

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *