Dr Carrie Madej spojrzała na zawartość zdjęć Moderna, Pfizer i J&J pod mikroskopem i płakała po tym, jak potwierdziła drugą partią to, co widziała w pierwszej.

Internista, która obejrzała kilka ukłuć COVID pod mikroskopem, bije na alarm po odkryciu dziwnych, niezidentyfikowanych obiektów na zdjęciach, w tym metalowych fragmentów, struktur „podobnych do grafenu” w każdym wkłuciu oraz poruszających się macek organizmopodobnego stwóra w ukłuciu Moderna.

Dr Carrie Madej powiedziała, że ​​zrobiła duże powiększenia zawartości Moderna, Pfizer i Johnson & Johnson, stwierdziła, że to co zobaczyła ​​jest „bardzo niepokojące”, w każdej szczepionce zaobserwowała dziwne rzeczy, o których producenci nie mówili wprost.

Podczas spotkania the Stew Peters powiedziała, że zaczęło się to gdy jedno z laboratoriów lokalnych Georgia poprosiło ją aby zbadała pod mikroskopem zawartość „nienaruszonej” fiolki ze szczepionką Moderna. Przed położeniem próbki pod mikroskop sprawdziła czy nie byłą manipulowana. Przy badaniu „Nie dodano nic do roztworu, ani nie zostało nic rozcieńczone” – powiedziała.

Próbka „najpierw wyglądała na po prostu przezroczystą. Ale potem w miarę upływu czasu, ponad dwie godziny, pojawiły się kolory. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nie było żadnej reakcji chemicznej. To był olśniewający niebieski i królewski fiolet, żółty, a czasem zielony” – powiedziała.

Później powiedziała, że ​​kiedy zapytała inżynierów nanotechnologów, z czego mogą pochodzić pojawiające się świetliste kolory, inżynierowie powiedzieli, że „jedyną rzeczą, której znali a która mogła spowodować to”, było białe światło które z czasem sowodowało reakcję na „materiale nadprzewodzącym”. W tym przypadku, zauważył dr Madej, białe światło pochodziło z samego mikroskopu.

Wskazała, że takim ​​przykładem substancji nadprzewodzącej mógł być „informatyczny system do wstrzykiwania”.

Dr Madej dodała: „Tych włókien przybywało. Niektóre z tych włókien miały strukturę sześcianu. Nie jestem pewna co to było. Były tam też metalowe fragmenty. Nie były to typowe metalowe fragmenty do których jestem przyzwyczajona.  Były egzotyczne bardzo nieprzejrzyste”.

Z czasem, jak powiedziała dr Madej, „wszystkie drobinki, wszystkie te kolory zaczęły przesuwać się do krawędzi” szkiełka labolatoryjnego. „Była to samoorganizacja rzeczy rosły. Miały wygląd syntetyczny”.

Dr Madej zauważyła jeszcze coś dość dziwnego: „Był jeden konkretny obiekt lub organizm, nie wiem, jak to nazwać, z którego wyrastały macki. Był w stanie podnieść się ze szklanej pomocmika. Wydawało się, że jest samoświadomy lub zdolny do wzrostu lub poruszania się w przestrzeni”.

Uznała to za niepokojące, ale nie chciała wydawać przedwczesnych wyroków: „Może to był w pewnym sensie fuks, może to była tylko ta jedna fiolka”.

Jakiś czas później to samo laboratorium uzyskało więcej fiolek z innej partii zastrzyków Moderny, a także fiolkę J&J. Dr Madej miała nadzieję że w tych następnych fiolkach nie zobaczy takich same rzeczy, które zaobserwowała w pierwszej fiolce.

Jednak i tym razem pojawiła się struktura z tych podobnych do macek – powiedziała. „To było teraz całkowicie pod szkiełkiem nakrywkowym, więc nie było żadnego ruchu, ponieważ nie było na krawędzi, ale po prostu nie mogłem uwierzyć, że zobaczyłem kolejną. Taką samą rzecz” dr Madej zauważyła również, że z czasem pojawiły się „te same kolory” co przedtem, a także włókna.

Dr Madej powiedziała, że w fiolce J&J była „zdecydowanie substancja, która wyglądała jak grafen. Wszystkie miały tam struktury przypominające grafen. Niezależnie od tego, co to było, w tym laboratorium nie mam możliwości przetestowania ich, aby dokładnie wiedzieć co to było, ale tak właśnie wyglądały”.

Zawartość fiolki zawierała również „substancje tłuszczowe, lepką, podobną do kleju substancję, która w obu przypadkach mogła być uważana za hydrożel”. 

Fiolka J&J „również miała kolory”. „Jej kolory były inne, mniej więcej jak fluorescencyjny pastelowy rodzaj koloru. Tym razem też tam było wiele syntetycznych struktur”. Dr Madej zauważyła w treści szczepionki J&J również wiele „struktur pierścieni kulistych”.

„Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Nie powinny być w tych zastrzykach. Co oni chcą zrobić komuś? Co oni chcą zrobić dziecku? Zacząłem płakać, gdy po raz drugi zobaczyłem to pod mikroskopem. Ponieważ było to potwierdzenie wszystkiego, co zobaczyłem za pierwszym razem” – powiedział dr Madej.

żdódło – lifesitenews

obrazek – lifesitennews

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *