Autor Roberto Castaldi | EURACTIV.it | Tłumaczenie Mateusz Kucharczyk

Rok 2022, czyli drugi i ostatni rok Konferencji (państw członkowskich) w sprawie przyszłości Europy, powinien przynieść konkretne rezultaty. Pierwszy z nich to Unia Zdrowotna. Drugi to skończenie z zasadą jednomyślności w UE, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.it Enrico Letta, były premier Włoch a obecnie lider centrolewicowej Partii Demokratycznej.

Konferencja daje niepowtarzalną okazję do poruszenia kwestii dotyczących funkcjonowania instytucji europejskich, zaznacza Enrico Letta.

Roberto Castaldi, EURACTIV.it: W programie nowej koalicji rządzącej w Niemczech pojawił się zapis dotyczący federalizacji Unii Europejskiej. Jak Pan ocenia ten pomysł? 

Enrico Letta*: Zdecydowanie dobrze. Bardzo ważne jest, aby rząd największego kraju w Europie miał taki cel i wyraźnie go określił.

Wszyscy wiemy, jak ważne są w Niemczech umowy koalicyjne. Ich konstytucja jest aktem prawnym materialnym, i tym różni się od naszej (włoskiej – red), że to, co jest napisane, rzeczywiście jest wdrażane. Działa to jednak i w drugą stronę: to, o czym konstytucja nie wspomina, bywa trudno osiągnąć.

Wspomniany zapis jest dla mnie bardzo ważny. Jestem pewny, że istnieje możliwość współpracy między Włochami a Niemcami na tym polu, a wspólnie – poprzez mobilizację obywateli oraz partii politycznych w ramach Konferencji w sprawie przyszłości Europy (CoFoE) – osiągniemy znaczące rezultaty.

Zaczęliśmy w ostatni weekend we Florencji (od 10 do 12 grudnia we Florencji miało miejsce ostatnie spotkanie panelu obywatelskiego Konferencji w sprawie przyszłości Europy poświęconego demokracji, praworządności i bezpieczeństwu – red.). Chcemy, aby był to nasz punkt wyjściowy do działania. Naszym celem jest zaangażowanie jak największej liczby osób do uczestnictwa.

Jak duże znaczenie będzie miało właściwe wykorzystanie we Włoszech środków z Funduszu Odbudowy UE (FO UE; Next Generation EU) dla przyszłości podobnych wspólnotowych inicjatyw? 

Będzie miało ogromne znaczenie. Jeśli Włochy nie wykorzystają środków z FO UE w sposób odpowiedni, będzie to oznaczać katastrofę dla całej Europy.

Sceptycy, głównie w krajach „oszczędnej” Północy UE, otrzymają potwierdzenie, że mieli rację, by nie dawać Włochom tych pieniędzy; by nie tworzyć podobnych instrumentów w przyszłości.

Uważam, że FO UE powinien stać się narzędziem strukturalnym UE, dlatego ważne jest, aby najwięksi jego beneficjenci – Hiszpania oraz Włochy – dobrze wykorzystały przyznane im środki. Tylko tak można przekonać sceptyków.

Ale wprowadzenie narzędzia strukturalnego na bazie FO UE oznaczałoby konieczność gruntownych zmian, w tym stworzenia europejskiego systemu podatkowego, a także dalsze uwspólnotowienie długu. Do tego konieczna jest zmiana traktatów? 

Dla mnie już samo uporządkowanie systemu byłoby ogromnym krokiem naprzód.

Jakie ma Pan oczekiwania od Konferencji w sprawie przyszłości Europy?

Chcieliśmy, aby panel obywatelski we Florencji stał się bodźcem, który ożywi CoFoE. Demokracja deliberatywna, której przykład wdrożenia stanowi Konferencja w sprawie przyszłości Europy, ma fundamentalne znaczenie dla popularyzacji nowych pomysłów, dotyczących zmian, jakie powinny dokonać się w Europie.

Jedno jest pewne: Europa musi się reformować, iść do przodu. Dla mnie jedną z najważniejszych spraw jest powstanie Unii Zdrowotnej. Pandemia COVID-19 pokazała, że sprawnie funkcjonująca Unia Europejska chroni prawa obywateli oraz ich zdrowie.

Właśnie teraz, gdy Włochy walczą z kolejną falą pandemii, tym bardziej ufam, że panel we Florencji powinien tchnąć we wszystkich nadzieję na sukces CoFoE i stworzenie Unii Zdrowotnej.

To apel, który pragnę również skierować do naszego rządu, jako że w Konferencji biorą udział także i rządy. Dlatego zwracam się do naszego rządu z prośbą o jeszcze silniejsze zaangażowanie w Konferencję.

Przyszły rok (CoFoE ma zakończyć się w 2022 r. – red) powinien przynieść konkretne rezultaty. Pierwszym z nich powinna stać się Unia Zdrowotna. Drugim – porzucenie w UE zasady jednomyślności. Konferencja daje niepowtarzalną okazję do dyskusji na tematy dotyczące funkcjonowania instytucji europejskich.

Ostatnie 16 lat nie przyniosły wielkich zmian w funkcjonowaniu UE, poza nielicznymi zmianami pozatraktatowymi, do których należy choćby powstanie Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS). Tymczasem obecnie unijne instytucje już nie wystarczą.

W najważniejszych dla UE sprawach, jak migracje, polityka społeczna, praca czy polityka zagraniczna, państwa Wspólnoty powinny decydować większością głosów. Bezwzględne trzymanie się jednomyślności w głosowaniu wystawia nas na ryzyko zawetowania jakiejś ważnej inicjatywy.

Mówię o tym w szczególnym czasie, tuż po ogłoszeniu przez Komisję Europejską w czwartek (8 grudnia) pakietu przepisów mających na celu poprawę warunków pracy osób zatrudnionych za pośrednictwem pracowniczych platform pracy (ang. digital labour platforms).

To znakomita wiadomość, a poprawa warunków zatrudnienia pracowników platform cyfrowych, jak Uber czy Bolt, tak, żeby mogli oni korzystać z praw pracowniczych i świadczeń socjalnych, w tym zasiłków, jest ważnym krokiem ku wsparciu najsłabiej chronionych przez prawo. Mam na myśli na przykład kurierów, którzy są dziś pozbawieni jakichkolwiek zabezpieczeń socjalnych. Propozycje te muszą zostać przyjęte jako prawo unijne. Musimy wspierać nieuprzywilejowanych pracowników.

Dlatego z Florencji powinno płynąć przesłanie, że jesteśmy gotowi do tworzenia bardziej zjednoczonej Europy, wrażliwej na problemy obywateli państw członkowskich.

Czy prezydent Włoch (w lutym 2022 r. kończy się kadencja Sergio Mattarelli – red.) powinien być proeuropejski? 

Nie wyobrażam sobie Włoch z antyeuropejsko nastawionym prezydentem. Proeuropejskie nastawienie głowy państwa uważam za pewnik, część naszego DNA. I jestem pewien, że w styczniu nasz kraj będzie miał prezydenta wybranego szybko i dużą większością głosów przez obie izby parlamentu, a nie jak w przeszłości po wyczerpującym oczekiwaniu w wielu turach głosowania.

Uważam, że wybór prezydenta Włoch, ktokolwiek nim zostanie, będzie pewnym sygnałem. Europa przygląda się nam z wielką uwagą, bo Włochy są największym beneficjentem środków z Funduszu Odbudowy.

Stąd tak ważne jest dla UE właściwe wykorzystanie przez Włochy tych środków. Jeśli Włosi spiszą się dobrze, jest szansa, że takich mechanizmów jak Fundusz Odbudowy będzie w przyszłości więcej. W przeciwnym razie (złego wykorzystania środków z FO UE – red.) sygnał dla całej UE będzie fatalny.

Jakie jest Pańskie zdanie w sprawie reformy Paktu Stabilności i Wzrostu?

Komisja Europejska 19 października otworzyła debatę na temat reformy Paktu Stabilności i Wzrostu. Partia Demokratyczna rozpoczęła wewnętrzną debatę na ten temat i w lutym przedstawimy propozycję zmian, które omówimy ze wszystkimi naszymi partnerami europejskimi, z innymi partiami włoskimi, rządem, siłami społecznymi, a także światem akademickim.

Uważam, że reforma paktu będzie w przyszłym roku jednym z głównych tematów dyskusji w UE. Nie zapominajmy, że w ciągu tych 20 lat obowiązywania paktu był on niezmiennie związany z Włochami. Często działał on na niekorzyść Włoch, natomiast jego zawieszenie w zeszłym roku pozwoliło naszemu krajowi wyjść z pandemicznego kryzysu.

Dlatego ważna jest dobra reforma paktu, aby był bardziej elastyczny, bardziej dostosowany do poszczególnych krajów. Chciałabym, aby Pakt Stabilności i Wzrostu stał się „Paktem na rzecz Zrównoważonego Rozwoju”, który uwzględni działania na rzecz środowiska naturalnego oraz sprawiedliwości społecznej,

Dla nas Pakt Stabilności będzie w przyszłym roku jednym z kluczowych tematów, jeśli chodzi o reformę UE. A ponieważ jesteśmy partią rządzącą (Partia Demokratyczna współtworzy rząd Mario Draghiego – red.), mamy swoich przedstawicieli na ważnych stanowiskach w UE (do stycznia 2022 r. szefem Parlamentu Europejskiego jest David Sassoli, włoski polityk z PD – red.) i aspirujemy do rządzenia Włochami również w następnej kadencji, jest to dla nas bardzo ważne zagadnienie.

Enrico Letta – Na przełomie lat 2013 i 2014 przez niecałe dziesięć miesięcy sprawował funkcję szefa włoskiego rządu. Od marca 2021 r. lider centrolewicowej Partii Demokratycznej. Letta jest absolwentem Uniwersytetu w Pizie. Był jednym z założycieli Partii Demokratycznej w jej obecnym kształcie, a wcześniej pełnił m.in. rolę ministra polityki wspólnotowej w pierwszym rządzie Massima D’Alemy oraz ministra przemysłu w drugim gabinecie tego samego premiera. Był też ministrem przemysłu i handlu zagranicznego w rządzie Giuliano Amato.

źródło – EURACTIV

obrazek – Multimedia Centre Parlament Europejski Odesłania EP-002823_-_EP-002631_-_EP-002822 , Fotograf Francois WALSCHAERTS , Copyright © European Union 2014 – EP

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.