Citigroup stała się pierwszym megabankiem z Wall Street, który dał ultimatum swoim niezaszczepionym pracownikom: albo zaszczep się (i przekaż odpowiednią odpowiednią dokumentację), albo znajdź sobie inne miejsce do pracy.

Ponieważ banki z Wall Street starają się znaleźć strategię pracy w swoich biurach bez narażania ich na ryzyko COVID, Citibank zdecydował, że pracownicy którzy do 14 stycznia nie zaprezentują potwierdzenia szczepienia, do końca stycznia zostaną na urlopie bezpłatnym, po czym będą zwolnieni.

Jest to zdecydowanie najbardziej restrykcyjny wymóg wśród firm z Wall Street. 

Ponadto Citi również szantażuje swoich pracowników mówiąc, że ci, którzy odrzucą szczepionkę, nie otrzymają premii za 2021 r., chyba, że podpiszą dokument prawny zrzekający się prawa do pozwania Citigroup za bezprawne rozwiązanie umowy.

Legalność wymagania nakazów szczepień przez pracodawcę wciąż jest rozważana przez SCOTUS.

Według Bloomberga , ponad 90% pracowników Citigroup w USA zostało już zaszczepionych. Wszyscy pracownicy, którzy nie przyjęli szczepionki, mogą ubiegać się o zwolnienia religijne lub medyczne. 

Citi już spotyka się z publiczną reakcją na decyzję o dyskryminowaniu antyszczepionkowców. Jeden z użytkowników Twittera zapytał, czy Citi weźmie odpowiedzialność za jakiekolwiek problemy medyczne wywołane szczepionką (takie jak „prawie nieszkodliwe” zawały serca, które jest związane ze szczepionkami mRNA i młodszymi użytkownikami).

Czy Citibank rozszerzy ten mandat na zaszczepionych klientów? Czy @Citibank będzie wymagał od wszystkich pracowników ze Stanów Zjednoczonych również uzyskania czwartego boostera?  Czy @Citibank bierze odpowiedzialność za jakiekolwiek potencjalne zdarzenia niepożądane (choć bardzo rzadkie)?  Czy @Citibank rozszerzy również ten mandat na szczepionki na swoich klientów i posiadaczy kart kredytowych Citi? cryptobacool (@cryptobacool) 7 stycznia 2022

Jeden z pracowników Citi skarżył się na LinkedIn, że ta polityka wydaje się ogromnym „przekroczeniem”, ponieważ większość jego bezpośrednich podwładnych nie pracuje w takim samym stanie jak on. „Od dwóch lat siedzę w domu, rzadko chodzę do biura, moi bezpośredni podwładni znajdują się poza stanami — wydawało mi się to ogromnym przekroczeniem”, powiedział George Pagano, który wcześniej spędził pięć lat w dziale operacyjnym i technologicznym Citigroup.

Jeśli chodzi o promocję firmy kosztem konieczności grożenia zwalnianiem ludzi tydzień po Bożym Narodzeniu, wydawało się to po przesadzone”.

Citi narzuca obowiązek szczepień na swoich pracowników, gdy konstytucyjność nakazu dotyczącego szczepień jest nadal dyskusyjna. Jak jedno ze źródeł powiedziało Bloombergowi, większość firm czeka, aby zobaczyć, jak rządzi SCOTUS. „To niezwykle uciążliwe dla pracodawców” — powiedział Paul, zwracając uwagę na wyzwania związane z pozyskiwaniem testów i śledzeniem danych.

Z powodu tych obciążeń wielu pracodawców, zanim przystąpią do realizacji swoich planów, czeka na decyzję Sądu Najwyższego”.

Podczas gdy pracownicy biurowi Citi muszą dotrzymać terminu 14 stycznia, pracownicy innych banków mają nieco więcej swobody. Na początku tego tygodnia Goldman Sachs jako ostatni megabank z Wall Street porzucił plany powrotu pracowników do swoich biur.

źródło – zerohedge

obrazek – freepik

Dzięki Waszej pomocy i Waszemu wsparciu wolne media mogą funkcjonować. Proszę wesprzyj naszą walkę o wolność słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.