wici biuletyn 14

Biuletyn ten z założenia jest darmowy i rozprowadzany przez ludzi dobrej woli. Każdy, kto dysponuje wersją biuletynu w formacie PDF, lub egzemplarzem w wersji drukowanej, na swój koszt może zrobić xx kopii (tyle, ile będzie mógł) po to, aby je rozdać między swoimi znajomymi, w pracy, kościele, na ulicy, na spotkaniach, w tramwaju, etc.

Pobierz PDF i – udostępnij to dalej by ktoś inny także mógł przeczytać

W pułapce politycznej poprawności

Ach, na ileż pułapek musi być przygotowany współczesny człowiek, pragnący postępować zgodnie z zasadami politycznej poprawności! Jak wiadomo, podstawową zasadą politycznej poprawności jest, by broń Boże nikogo nie urazić. Ta z pozoru szlachetna zasada, w szczegółach musi prowadzić do szalonych trudności, bo taki na przykład policjant chwytający na gorącym uczynku złodzieja, musi go urazić, podobnie jak później prokurator, czy sędzia. Zresztą trudno z góry przewidzieć, co kogo urazi.

E-maile potwierdzają Joe Biden kłamał

Nowe informacje dowodzą, że Joe Biden kandydat na prezydenta USA z ramienia Demokratów kłamał. Jak podaje nationalfile.com e-maile odzyskane z komputera, który prawdopodobnie należał do Huntera Bidena, ujawniają, że w kwietniu 2015 r. ułatwił spotkanie między swoim ojcem Joe Biden i dyrektorem w Birmie. Spotkanie miało miejsce na kilka miesięcy przed tym, jak ówczesny wiceprezydent Joe Biden naciskał na ukraiński rząd, aby zwolnił głównego prokuratora.

Maseczki i zaklęcia

Jak już wielokrotnie mówiłem, epidemia zbrodniczego koronawirusa rozwija się pomyślnie, to znaczy – zgodnie z planem. Jak zaplanowano nasilenie ataków zbrodniczego koronawirusa na jesień, to zbrodniczy koronawirus swoje ataki posłusznie nasilił. Drugim plusem dodatnim jest to, że zbrodniczy koronawirus wprawdzie nie ma względu na osoby – o czym świadczy zakażenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa – ale też – co trzeba szczególnie podkreślić – jest politycznie wyrobiony, bo pan Joe Biden, walczący z Donaldem Trumpem o prezydenturę, taktownie zakażony nie został.